niedziela, 24 lipca 2016

kiszona rzodkiewka z selerem naciowym

Ten przepis mam w swoich zbiorach od dawna. 
 Nie pierwszy raz robię i polecam. 
Składniki podane wystarczą  na 4 słoiki 330 ml.





2 pęczki rzodkiewek
pęczek selera naciowego
przyprawy;
liść chrzanu lub korzeń
kolendra
4 ząbki czosnku-po jednym do słoika
koper
kminek
1 i 1/2 litra wody należy zagotować z 1 i 1/2 łyżką soli

Przygotowanie;
Rzodkiewki i seler umyć, pokroić.
Poukładać w słoikach dając wszystkie przyprawy.
Zalewamy gorącą osoloną wodą.

Smacznego i polecam :)





Tak wygląda po tygodniu.
Gotowa do jedzenia, jako dodatek do twarogów.Smakuje wyśmienicie.
Słoiki mogą zimować.

27 komentarzy:

  1. Takich kiszonych warzyw jeszcze nie jadłyśmy! Ładnie wyglądają w słoikach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o kiszeniu rzodkiewki dlatego tymbardziej muszę ten przepis wypróbować. Ciekawy pomysł. Przepis bardzo łatwy i rzodkiewki wyglądaja w Twoich słoiczkach pięknie. Gratuluję pomysłu i ciepło pozdrawiam Cię Malgosiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich pyszności jeszcze nie jadłam, zapisuje sobie przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kiszonym selerze słyszałam, a o rzodkiewce to nigdy. W sumie czemu nie, tylko sezon rzodkiewkowy tak krótko trwa 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam :)
    Ciekawa jestem smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie się prezentują, intryguje mnie smak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pomyślałabym nawet, że można kisić rzodkiewkę, dzięki za przepisy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie i pomysłowo:) pozdrawiam Cię kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ genialny pomysł, nie wpadłabym na to, żeby kisić rzodkiewkę, wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo oryginalne, naprawdę smakowite:)

    OdpowiedzUsuń
  11. takich kiszonek jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za miłe komentarze 😆

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygowałaś mnie :) Kiszona rzodkiewka to coś, czego nie potrafię nawet sobie wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Extra, jadam wszystkie kiszonki i tę wypróbuję :-)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wrażenie, że w porównaniu z Europą południową i wschodnią kisimy bardzo mało warzyw. Dlatego przy większości komentarzy bardzo duże zdziwienie, że można kisić rzodkiewkę.
    Kiszonki to rewelacyjna rzecz. Dzięki fermentacji powstają bakterie probiotyczne, które robią porządek w naszych jelitach. To jest bardzo ważne w szczególności dla tych, którzy nie lubią jogurtów (to jest następne źródło baterii probiotycznych) i biorą często antybiotyki.
    Bardzo się dziwiłam jako dziecko, że babcia goniąc mnie po całym domu z łyżką antybiotyków w drugiej ręce miała słoik z wodą po ogórkach kiszonych. Miało to tez swój dodatkowy plus, zaraz po wypiciu wody paskudny smak antybiotyków znikał. I tak to babcia nie będąc wyedukowana z zakresu medycyny i dietetyki wiedziała to czego później aj uczyłam się w sposób naukowy na wykładach z żywienia człowieka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację. Kiszonki są naprawdę bardzo zdrowe. Słyszałam nawet o kiszeniu cytryn. Rzodkiewki kiszę juz od kilku lat. Z początku ksiłam w całości, jednak pokrojone bardziej nam smakują. Nasze babcie miały wiedzę odnośnie zdrowego żywienia. Wszystko zamykały w sloikach.Pozdrawiam 😊

      Usuń
  16. Bardzo jestem ciekawa smaku,nigdy czegoś podobnego nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń