poniedziałek, 30 stycznia 2017

MO CHA FEN LATTE

Czy piliście kiedyś MO CHA FEN ?

Jest to japońska zielona sproszkowana herbata. Przy jej produkcji liście okrywa się specjalnie ocieniającymi matami. Zastępuje kawę i daje lepszego ''kopa'' na cały dzień.
 W zeszłym tygodniu sprowadziłam ją z Japonii. Na przesyłkę czekałam prawie miesiąc. Przeczytałam na jej temat prawie wszystko. Powstały przepisy na lody i desery z jej udziałem. Ja jednak twierdzę, że jest to psucie smaku. Najlepszy efekt, smak i aromat oddaje napój.

Tą herbatę należy umieć zrobić. Piłam w wersji na ciepło i zimno. Zdecydowanie ta druga bardziej mi odpowiada. 
Do wykonania niezbędny jest spieniacz do mleka. 

Po co nam ten sprzęt ? 

Otóż jest to drobny proszek, który trzeba dobrze wymieszać. Produkowane są specjalne szczoteczki, których używają w Japonii podczas ceremonii parzenia. 
Można się jednak bez nich obyć ponieważ są bardzo drogie i zastąpić je sprzętem jaki prawie każdy posiada w swoim domu. Czyli małym mikserem do mleka. 






 Postaram się jasno opisać proces przygotowania;














Przygotuj małą łyżeczkę herbaty
mleko, nie musi być tłuste. Wystarczy 3,2 %
letnią przegotowaną wodę 100 ml


Wodę wlej do szklanki z proszkiem. Zmiksuj aby rozbić pył.
Mleko w osobnej szklance też zmiksuj. Obydwa składniki połącz ze sobą posłódź najlepiej brązowym cukrem.






32 komentarze:

  1. Jestem wielkim koneserem herbat więc przeżywam szok gdy widzę herbatę mieszaną z mlekiem :-) Jakkolwiek smak musi być interesujący i nowatorski :-)Miłego poniedziałku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa ta herbata. Nigdy nie piłam herbat z mlekiem, ale kto wie, może powinnam sprobować.

    OdpowiedzUsuń
  3. czy to coś podobnego do herbaty matcha czy zupełnie coś innego?

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam zielone herbaty;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym spróbowała jak smakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie piłam takiej herbaty, ciekawa jestem jej smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To cały rytuał parzenia herbaty :) Nie piłam nigdy takiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiej jeszcze nie piłam, ale chętnie bym wypróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam pić herbatę, lubię owocowe smaki łączone z zieloną. Nigdy wcześniej nie piłam herbaty z mlekiem, ciekawi mnie jej smak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hm ciekawa jestem bardzo jak takie połączenie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa jestem smaku :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, nie znam się za dobrze na rodzajach herbat, ale ta mnie zaintrygowała i ogromnie jestem ciekawa jej smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście herbata z mlekiem nie dla mnie. Ale wiem, że świat to kocha, więc może ja jestem dziwna :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa herbatka. Będę pamiętać, żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy w smaku przypomina zieloną herbatę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak przypomina tylko jest bardzo mocna.

      Usuń
  16. Mimo całej naszej miłości do Azji to nie możemy za bardzo przekonać się do tej herbaty :P

    OdpowiedzUsuń
  17. O to ciekawostka :) Nie piłam jeszcze, ale z przyjemnością wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować bo lubię różne nowości a o tej herbacie jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja sistra podróżuje po całym świecie. Jak będzie się wybierała do Japonii poproszę ja o przywiezienie tego specyfiku. Lubie takie nowości. Super urozmaicają nasza kuchnię!

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam herbatę Matcha, więc prezentowana przez Ciebie herbatka pewnie też by mi smakowała. Mój Syn również sprowadza herbatę z Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie też syn zrobił miłą niespodziankę ❤

      Usuń
  21. Uwielbiam próbować nowe smaki, a ta herabta wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zieloną herbatę lubię, tym bardziej jestem ciekawa smaku tej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jeszcze nie miałam okazji pić takiej smakowitej herbatki. pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej kochana Ale tu herbatki serwujesz piękne Ja niestety zle reaguje na zielona herbe bo boli mnie po niej glowa ale czasem zamawiam sobie taka ziolowa z mlekiem spienionym i mi smakuje ale co to za mieszanka to nie wiem Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten mały mikser do mleka to spieniacz ;) Sam uwielbiam kawę ze spienionym mlekiem :)
    Ja bardzo uwielbiam bawarkę. To moja ulubiona herbata :)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  26. W typowej bawarce niestety się nie lubuję, ale taki specjał jak zielona z mlekiem bym chętnie spróbowała :) A nóż widelec taka wersja by mi posmakowała.

    OdpowiedzUsuń