czwartek, 2 lutego 2017

Krokiety ''ruskie''

Kilka dni temu znowu zachciało mi się pierogów :) Moje wyniki pracy zaprezentowałam na FB i usłyszałam w żartach, ( że musiałam mieć wielką zachciankę :) ). W moim domu jest  dużo amatorów na to danie, więc jak już robię, to nie opłaca  się lepić sto sztuk, ponieważ wyszło by po kilka na osobę. Liczba musi przekraczać co najmniej dwieście. I tak sobie lepiłam kilka godzin. Domownicy przewijali się tam i z powrotem, a ja widziałam jak narasta u nich zniecierpliwienie i chęć zjedzenia ciepłych, polanych podsmażoną cebulką pierożków.
Po mojej pracy zostało trochę farszu. Bardzo się cieszę, że nie pozostało na odwrót, czyli ciasta :). Zamroziłam go. I gdy tylko nadarzyła się okazja ( czyt. gdy znalazłam trochę czasu )  zrobiłam bardzo pyszne i chrupiące krokiety.
Dzień wcześniej usmażyłam naleśniki. Zawsze smażę dzień wcześniej.
 Mam wrażenie, że odchodzi połowa pracy, gdybym miała to wszystko zrobić w jednym dniu.
Na drugi dzień smaruję farszem, zawijam jak krokiety obtaczam w jajku, bułce tartej i smażę.



 Przyznam, że pomysł jest bardzo smaczny i polecam gorąco.



23 komentarze:

  1. Krokietów "ruskich"jeszcze nie robiłam, chociaż już wiem, że będą mi smakować bo pierogi ruskie uwielbiam. Jak robię, to już większą ilość i wtedy nic innego dla mnie nie istnieje, śniadanie, obiad i kolacja to pierogi. Pozdrawiam Cię Małgosiu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak robię bo zawsze zostaje mi farsz. Dobry pomysł ze smażeniem naleśników dzień wcześniej :-) a naleśniki są pyszne 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam ,krokiety pycha.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne krokiety, z pewnością smakują znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha! Nie jadłam krokietów od wielu lat;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tęsknię za krokietami, a twoje wyglądają na bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie robiłam jeszcze, ale smaki moje :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie skorzystam Małgosiu z przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w takim wydaniu krokietów jeszcze nie jadłam, a intrygujące połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, intrygujący przepis, zapisuję.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł , muszę takie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem ich smaku, bo wyglądają pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy pomysł, narobiłaś mi ochoty na domowe krokiety :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł! Muszę koniecznie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ bym zjadła! Pyyycha :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Smakowicie się prezentują! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy chyba nie jadłam ani ruskich pierogów, ani naleśników z takim nadzieniem - wyglądają ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Krokiety ruskie? Nie jadłem jeszcze takich krokietów :) Muszę spróbować kiedyś, jak to smakuje :) Bardzo lubię krokiety ze szpinakiem, są przepyszne.

    Pozdrawiam,

    Patryk

    OdpowiedzUsuń