MAKARON Z ŁOSOSIEM
150 g. makaronu
350 g. filetu wędzonego łososia
łyżka masła
50 g. sera pleśniowego
10 sztuk pomidorków koktajlowych
100 g. sera białego homogenizowanego
1/2 łyżeczki oregano, majeranku, bazylii
2 ząbki czosnku
groszek konserwowy 2 łyżki
sól, pieprz
Makaron ugotuj w osolonej wodzie. Jeśli o mój makaron chodzi, to miałam to szczęście, ponieważ dostałam domowy, świeżo zrobiony.
Na patelni roztop masło, dołóż zgnieciony czosnek i pomidorki koktajlowe. (Pomidorki uprzednio zalałam wrzątkiem, i usunęłam z nich skórki). Dołóż wszystkie przyprawy i chwilę podgrzewaj. Dodaj serek homogenizowany, pleśniowy i rozdrobnionego łososia. Delikatnie wymieszaj.
Gotuj na małej mocy palnika, dolewając 1/3 szklanki wody.


Fajne połączenie. Idealne dla mnie.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię wędzonego łososia, a jeszcze nie jadłam go w takiej wersji z makaronem. Trzeba spróbować! ;)
OdpowiedzUsuńPonadto bardzo wartościowy pod względem odżywczym, ponieważ makaron i groszek razem tworzą zdrowe białko. Wygląda bardzo apetycznie!
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie bym zjadła. Uwielbiam makaron w takim wydaniu.
OdpowiedzUsuńCiekawe połączenie smakowe :)
OdpowiedzUsuńWitaj słonecznie
OdpowiedzUsuńŚwietne połączeniu. Nawet nie posyłałam o takim. Musi być przepyszne.
Pozdrawiam uśmiechem pierwszych kwiatów
Bardzo ciekawy ten przepis, chciaż nie przepadam za serem pleśniowym, ale może i bez niego byłoby smaczne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Nie moje smaki bo nie lubię ryb chociaż makaron uwielbiam ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe, jakoś zwykle łososia robię pieczonego lub smażonego w towarzystwie ziemniaków, zapisuję przepis 👍😀
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że takiego połączenia nie jadłam, bo z reguły robię ze świeżym szpinakiem i suszonymi pomidorami. Następnym razem wypróbuję Twój przepis!
OdpowiedzUsuńZ takich pyszności byłby zadowolony mój Eryk. Chyba mu coś takiego zrobię. Ja wybieram makaron.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Łososia uwielbiam, chociaż bardziej świeżego niż wędzonego :-) Danie wygląda pysznie, chętnie bym się skusiła na porcyjkę.
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu ale " boje" się wędzonej ryby na ciepło. Ale danie wygląda tak apetycznie że warto wypróbować.
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia 🙂
Ciekawe połączenie łososia z makaronem. takiej wersji jeszcze nie próbowałam.
OdpowiedzUsuńO tak! Takiego łososia to ja uwielbiam!
OdpowiedzUsuń