wtorek, 7 lutego 2017

Puddingi z bananami i dżemem na śniadanie

Kolejne zdrowe śniadanie z dżemem z linii prozdrowotnej Łowicz.
 Czarny bez;
Napar z niego ma działanie napotne, obniża temperaturę, działa wykrztuśnie czyli jest lekiem na przeziębienie. Ma także dobroczynny wpływ na pracę nerek i reguluje trawienie, działając lekko przeczyszczająco. Czarny bez to krzew, który może osiągnąć nawet do 10 m. wysokości. Owoce należy zbierać w sierpniu lub wrześniu. Obecna w tych małych i czarnych kuleczkach pektyna pozwala robić dżemy i powidła. Bogactwo witamin A,C,B i związków mineralnych.
Przy panującej obecnie aurze, która sprzyja zachorowaniom i przeziębieniom polecam wszelkie przetwory z czarnego bzu. Jakiś czas temu na sklepowych półkach pojawiła się prozdrowotna seria dżemów firmy Łowicz. Bez wahania kupiłam i wykorzystałam do śniadania.
Dżem nie jest bardzo słodki, jest lekko kwaskowaty jednak jest to bardzo przyjemny smak naturalnego soku    świeżych owoców.


 Pudding to bardzo lekkie śniadanie. Delikatny smak chleba tostowego sprawia, że chciało by się jeść bez końca.


 Składniki na osiem sztuk:

 8 kromek chleba tostowego
2 całe jaja
2 żółtka
4 łyżki śmietany 18%
łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki cukru waniliowego
masło do posmarowania kromek
jeden dojrzały banan
dżem z czarnego bzu Łowicz







Z chleba należy odkroić skórki. W silikonowych foremkach na dno poukładać kawałki kromek, lekko posmarowanych masłem. Między nie włożyć plasterki bananów. Przykryć chlebkiem i czynność powtórzyć.
Jaja, żółtka, cukry i śmietanę wymieszać trzepaczką. Powstanie masa śmietanowa, którą wlewamy do foremek.
Pieczemy w piekarniku 20 min. w 170*
Po upieczeniu jeszcze ciepłe smarujemy dżemem. Bardzo dobre są też na zimno.



sobota, 4 lutego 2017

Ziemniaczane pyzy gumci

Bardzo smaczne, miękkie i delikatne pyzy z ziemniaków surowych i gotowanych. Przyprawy jakie dodałam podczas gotowania dały im niepowtarzalny smak. Nie są tak bardzo ziemniaczane w smaku, jak usłyszałam to raz od mojej córki. Można jeść same lub polane skwarkami. Polecam.



5 ugotowanych ziemniaków
5 surowych ziemniaków
sól do smaku
pieprz 1/2 łyżeczki
przyprawa gyros 1/2 łyżeczki
kminek 1/3 łyżeczki
przyprawa do sałatek w młynku 1/2 łyżeczki
1 łyżka masła
3 łyżki kaszy manny
3 łyżki mąki ziemniaczanej

Ziemniaki ugotowane przeciśnij przez praskę. Surowe zetrzyj na drobnej tarce i odciśnij w rękach ze soku.
Dodaj sól, pieprz, kaszę i mąkę.  Wymieszaj dokładnie rękami. Z ciasta utwórz nieduże kuleczki.
Gotuj w przyprawach i oliwce około 10 minut.


















Smacznego :)




Smaczne a nie tuczy

Manna z cynamonem brązowym cukrem i dżemem z czarnego bzu.

Posmakowałam w lekkich a jednocześnie sytych śniadaniach. Dzisiaj zrobiłam kaszę mannę pieczoną w piekarniku z dżemem z czarnego bzu. Bardzo dużo czytałam o właściwościach tej rośliny.
Napar z niej ma działanie napotne, obniża temperaturę, działa wykrztuśnie czyli jest lekiem na przeziębienie. Ma także dobroczynny wpływ na pracę nerek i reguluje trawienie, działając lekko przeczyszczająco. Czarny bez to krzew, który może osiągnąć nawet do 10 m. wysokości. Owoce należy zbierać w sierpniu lub wrześniu. Obecna w tych małych i czarnych kuleczkach pektyna pozwala robić dżemy i powidła. Bogactwo witamin A,C,B i związków mineralnych.
Przy panującej obecnie aurze, która sprzyja zachorowaniom i przeziębieniom polecam wszelkie przetwory z czarnego bzu. Jakiś czas temu na sklepowych półkach pojawiła się prozdrowotna seria dżemów firmy Łowicz. Bez wahania kupiłam i wykorzystałam do śniadania.
Dżem nie jest bardzo słodki, jest lekko kwaskowaty jednak jest to bardzo przyjemny smak naturalnego soku z nasion, ma smak świeżych owoców.


 Składniki na dwa syte śniadania;

kasza manna 300 g.
3 szklanki mleka
brązowy cukier 2 łyżeczki
cynamon zmielony 1 łyżeczka
szczypta soli
olej lniany 4 łyżki
dżem z czarnego bzu kilka łyżek



Wykonanie;

Kaszę wsypać do zimnego  mleka, posolić, zamieszać i podgotować na małym ogniu do wrzenia.
Następnie masę wlać do małego naczynia żaroodpornego, przykryć folią aluminiową i piec w 180* 30 minut.
Gotową kaszę przełożyć na talerzyki. Polać olejem, posypać cukrem i cynamonem. Na wierzch nałożyć dżem. 
 Smacznego :)


piątek, 3 lutego 2017

Widok z okien nocą

Chciała bym, aby ta zima się skończyła. Nie dlatego, że nie lubię tej pory roku. Bardzo ją lubię. Zima jest piękna, biała i ma w sobie urok. Lubię patrzeć na śnieg i ślady, które zostawiają na nim zwierzątka. Jeszcze rok temu wokół domu były tylko ślady mojego pieska. Ale gdy w lecie odszedł od nas na dobre, zaczęły pojawiać się tropy kotów. Jeden z nich trochę się zadomowił i przychodzi do nas codziennie. Lubię ośnieżone drzewa i białe noce.
Jednak nie o tym chciałam pisać. Tylko o przerażającej dewastacji środowiska. W skutek palenia w piecach niszczymy siebie samych, zwierzęta i przyrodę. W większych miastach ludzie noszą specjalne maski z filtrami. W mniejszych jak moje, nikogo w niej nie uświadczy. Smog jest nie tylko w dużych aglomeracjach. Obejmuje na prawdę ogromne tereny. Nawet na wioskach gdzie jest dom koło domu i i z każdego komina leci dym też jest smog.


 To nie są kadry z filmu grozy. To widok nocą z moich okien.



czwartek, 2 lutego 2017

Krokiety ''ruskie''

Kilka dni temu znowu zachciało mi się pierogów :) Moje wyniki pracy zaprezentowałam na FB i usłyszałam w żartach, ( że musiałam mieć wielką zachciankę :) ). W moim domu jest  dużo amatorów na to danie, więc jak już robię, to nie opłaca  się lepić sto sztuk, ponieważ wyszło by po kilka na osobę. Liczba musi przekraczać co najmniej dwieście. I tak sobie lepiłam kilka godzin. Domownicy przewijali się tam i z powrotem, a ja widziałam jak narasta u nich zniecierpliwienie i chęć zjedzenia ciepłych, polanych podsmażoną cebulką pierożków.
Po mojej pracy zostało trochę farszu. Bardzo się cieszę, że nie pozostało na odwrót, czyli ciasta :). Zamroziłam go. I gdy tylko nadarzyła się okazja ( czyt. gdy znalazłam trochę czasu )  zrobiłam bardzo pyszne i chrupiące krokiety.
Dzień wcześniej usmażyłam naleśniki. Zawsze smażę dzień wcześniej.
 Mam wrażenie, że odchodzi połowa pracy, gdybym miała to wszystko zrobić w jednym dniu.
Na drugi dzień smaruję farszem, zawijam jak krokiety obtaczam w jajku, bułce tartej i smażę.



 Przyznam, że pomysł jest bardzo smaczny i polecam gorąco.



poniedziałek, 30 stycznia 2017

MO CHA FEN LATTE

Czy piliście kiedyś MO CHA FEN ?

Jest to japońska zielona sproszkowana herbata. Przy jej produkcji liście okrywa się specjalnie ocieniającymi matami. Zastępuje kawę i daje lepszego ''kopa'' na cały dzień.
 W zeszłym tygodniu sprowadziłam ją z Japonii. Na przesyłkę czekałam prawie miesiąc. Przeczytałam na jej temat prawie wszystko. Powstały przepisy na lody i desery z jej udziałem. Ja jednak twierdzę, że jest to psucie smaku. Najlepszy efekt, smak i aromat oddaje napój.

Tą herbatę należy umieć zrobić. Piłam w wersji na ciepło i zimno. Zdecydowanie ta druga bardziej mi odpowiada. 
Do wykonania niezbędny jest spieniacz do mleka. 

Po co nam ten sprzęt ? 

Otóż jest to drobny proszek, który trzeba dobrze wymieszać. Produkowane są specjalne szczoteczki, których używają w Japonii podczas ceremonii parzenia. 
Można się jednak bez nich obyć ponieważ są bardzo drogie i zastąpić je sprzętem jaki prawie każdy posiada w swoim domu. Czyli małym mikserem do mleka. 






 Postaram się jasno opisać proces przygotowania;














Przygotuj małą łyżeczkę herbaty
mleko, nie musi być tłuste. Wystarczy 3,2 %
letnią przegotowaną wodę 100 ml


Wodę wlej do szklanki z proszkiem. Zmiksuj aby rozbić pył.
Mleko w osobnej szklance też zmiksuj. Obydwa składniki połącz ze sobą posłódź najlepiej brązowym cukrem.






czwartek, 26 stycznia 2017

Kakaowiec z gruszkami

Polecam bardzo smaczne ciasto, które przypomni nam smak lata.
Jest bardzo proste w przygotowaniu. Gruszki są miękkie i dodają ciastu słodyczy.


 Składniki na małą tortownicę o śr. 16 cm.

1/2 kostki margaryny
2 jaja
2 łyżki kakao
1 szklanka mąki
1/2 szklanki cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 szklanki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 gruszki



















Kakao, cukry, margarynę i mleko podgrzewamy do całkowitego połączenia składników. Studzimy.

Do wystudzonej masy dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia po trochu i jajka w całości.  Mieszamy mikserem, tylko do momentu połączenia składników.
Wylewamy na tortownice i układamy obrane gruszki.
Należy piec w 170* około 50 minut. Lub do suchego patyczka.


Na drugi raz gdy będę piekła dodam do ciasta mniej cukru, gdyż gruszki dają bardzo dużo słodyczy.
Polecam gorąco :)

Przepis na ciasto brał udział w konkursie  Na blogu Z Majeczką w kuchni

Wygrałam zestaw przypraw Galeo