środa, 21 listopada 2018

Jabłecznik bez pieczenia





JABŁECZNIK BEZ PIECZENIA






Ciasto jest łatwe w przygotowaniu a także smaczne. Wystarczy mieć duży słoik dżemu z jabłek, kilka ciastek czekoladowych i troche chęci. Jeśli nie masz w zapasach swojego dżemu, można go również kupić. Jeśli chodzi o mnie, co roku smażę niezliczone ilości konfitury z jabłek. Dodaję laski cynamonu, goździki i umiarkowanie cukru. Nie wiem, jak ma się to, do kupnych słoików ?
Gdyby jabłka nie były w nich aromatyczne, należy je doprawić.
Polecam.


Składniki na małą tortownicę o śr. 15 cm.


12 herbatników czekoladowych
duży litrowy słoik dżemu z jabłek
40 g. żelatyny
1/4 szklanki wrzątku
3 łyżki cukru pudru
wiórki kokosowe kilka łyżek


Wykonanie;

Konfiturę z jabłek podgrzewać, aż osiągnie temperaturę ok 100*,
 następnie wsypać żelatynę(proszek). Dobrze wymieszać i przykryć.

Całą foremkę dno z bokami, wyłożyć folią spożywczą. Na dno poukładac kilka ciastek czekoladowych. Wylać na nie zimną masę jabłkową. Na jabłka poukładać resztę ciasteczek.
Całość nakryć folią i odstawić w chłodne miejsce, aż do wystygnięcia.

Wierzch;

1/4 szklanki wrzątku i cukier puder łączymy ze sobą. Ma powstać coś w rodzaju polewy cukrowej.
Wsypujemy do niej kokos.
Masą smarujemy wierzch ciasta i posypujemy jeszcze kokosem.

Smacznego.









wtorek, 20 listopada 2018

JEDZ NA ZDROWIE


''Jedz na zdrowie'' -artykuł powstał dzięki współpracy z Polskim Towarzystwem Dietetyki






JAK SIĘ ODŻYWIAĆ ABY ZACHOWAĆ SMUKŁĄ SYLWETKĘ ?




Krok 1. Regularne posiłki
Spożywanie posiłków o regularnych porach pozwala nie tylko zapobiegać napadom głodu, ale również reguluje pracę przewodu pokarmowego. Optymalna ilość posiłków w ciągu dnia to 3-4, warto ustalić stałe godziny co najmniej 3 z nich.
Krok 2. Rozpocznij dzień od śniadania
Śniadanie stanowi pierwszy posiłek w ciągu dnia, „budzi” cały organizm do pracy i stanowi pierwsze źródło energii. Powinien to być posiłek solidny, który dostarczy węglowodanów złożonych, białka i nienasyconych tłuszczów. Nieodłącznym elementem śniadania powinny być warzywa lub owoce. Spożycie śniadania uchroni przed sięgnięciem po szybką „niezdrową” przekąskę zaspokajającą poranny głód.
Krok 3. Nawodnienie jest ważne
Woda stanowi podstawowy składnik naszej diety. Nasz organizm jej nie magazynuje, dlatego każdego dnia należy zwrócić uwagę na odpowiednia ilość wypijanych płynów. Woda zawsze powinna stanowić pierwszy wybór, jeśli chodzi o napoje. Nie wnosi do diety żadnych kalorii, a dobrze gasi pragnienie.

Krok 4. Warzywa i owoce w każdym posiłku.

Każdego dnia powinniśmy spożywać minimum 0,5 kg warzyw i owoców, z czego ¾ powinny stanowić warzywa. Wnoszą do diety nie tylko witaminy, składniki mineralne, związku antyoksydacyjne, ale również błonnik – który pozytywnie wpływa na skład mikroflory jelitowej, ale także uczucie sytości.
Krok 5. Świadomy wybór – czytaj etykiety
Na podstawie danych z etykiety produktu spożywczego można ocenić jakość żywności. Składniki, które znajdują się w produkcie, wymienione są zawsze w kolejności od największej zawartości do najmniejszej. Informacja o wartości odżywczej, w tym udziale tłuszczu, białka, węglowodanów stanowi mini poradę dietetyczną. Na jej podstawie z kilku podobnych produktów, można wybrać np. ten z najmniejszą zawartością cukrów.
Krok 6. Pamiętaj o bilansie energetycznym.
Chociaż co chwilę zmienia się moda na diety odchudzające, i raz polecana jest dieta wysokobiałkowa, a już za chwilę promowane są diety oparte na oleju kokosowym, należy pamiętać o tym, że podstawowym 
czynnikiem wpływającym na masę ciała jest zachowanie optymalnego bilansu energetycznego. Białko, tłuszcz i węglowodany dostarczają energii, którą nasz organizm wydatkuje na codzienne funkcjonowanie. Jeśli dostarczymy jej więcej, niż wykorzystamy, ulegnie ona zmagazynowaniu. 1 mały batonik spożywany każdego dnia po kilku miesiącach może być przyczyną kilku dodatkowych centymetrów w talii.
Krok 7. Pozytywne nastawienie i aktywność fizyczna.
Naukowcy udowodnili, że częste uśmiechanie się wydłuża życie. Długowieczności w zdrowiu sprzyja również regularna aktywność fizyczna. Co więcej, osoby aktywne, rzadziej zmagają się z nadmierną masą ciała. Sport jest niezwykle ważny w utrzymaniu dobrej kondycji i zdrowia, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, osoby dorosłe powinny ćwiczyć z umiarkowaną intensywnością 150 minut tygodniowo.






PRZYCZYNY NIEDOBORU WITAMINY D

 W

 DIECIE






Głównym źródłem witaminy D w organizmie człowieka jest synteza skórna, która pokrywa zapotrzebowanie na ten składnik w około 80-100%. Należy jednak podkreślić, że w naszej szerokości geograficznej

 produkcja witaminy D może być efektywna od maja do września w godz. 10.00-15.00, pod warunkiem kąpieli słonecznej minimum 18% powierzchni ciała – czyli nieosłoniętych przedramion i podudzi, bez filtra w czasie 15 minut. Taki czas ekspozycji na słońce może w pełni pokryć całodzienne zapotrzebowanie na witaminę D u zdrowej osoby dorosłej.
Witamina D w diecie
Szacuje się, że witamina D dostarczana do organizmu drogą pokarmową pokrywa maksymalnie 20% zapotrzebowania dobowego. Instytut Żywności i Żywienia zaleca, aby w diecie niemowląt znajdowało się 10 mikrogramów witaminy D na dobę, a w diecie dzieci, młodzieży, osób dorosłych, seniorów: 15 mikrogramów Wit. D /dobę.
W żywności odnajdziemy ją zarówno w produktach pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. W witaminę D wzbogacane są też m.in. produkty mleczne, margaryny miękkie, płatki śniadaniowe, a także „mleka” roślinne.
Należy jednak podkreślić, że witamina D w żywności występuje w niewielkiej ilości, dlatego też często jej spożycie z dietą jest zbyt niskie i stanowi ok. 10-20% zapotrzebowania dziennego. Głównym źródłem tego składnika są tłuste ryby morskie (np. łosoś, makrela, śledź), których Polacy ciągle spożywają zbyt mało. Witamina D znajduje się także w żółtku jaja i serach żółtych, niewielkie jej ilości znajdują się w mleku.




CAŁA PRAWDA O OLEJU KOKOSOWYM







Moda na olej kokosowy trwa. Z uwagi na wysoką zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych warto zachować umiar w jego spożyciu.


FAKT Olej kokosowy jest tłuszczem roślinnym, jednak nie powinien stanowić głównego źródła 
tłuszczu w diecie.


Olej kokosowy pozyskiwany jest z miąższu kokosa. W temperaturze pokojowej ma postać stałą, dzięki wysokiej zawartości (80-90%) nasyconych kwasów tłuszczowych. Zgodnie z rekomendacjami uznanych autorytetów w dziedzinie kardiologii dotyczących profilaktyki chorób układu krążenia, w diecie powinniśmy ograniczać tłuszcze nasycone, zarówno ze źródeł zwierzęcych, jak i roślinnych. Tłuszcze nasycone mogą przyczyniać się do wysokiego stężenia cholesterolu całkowitego, a także frakcji LDL, które mogą zwiększać ryzyko chorób serca i naczyń.
I chociaż niektóre wyniki badań pokazują, że w wybranych populacjach wysokie spożycie orzechów kokosowych nie powoduje zwiększenia ryzyka chorób układu krążenia, należy mieć na uwadze różnice, które mogą występować między sposobem żywienia różnych grup społecznych. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego należy ograniczyć spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych i zastępować je olejami roślinnymi bogatymi w tłuszcze nienasycone (np. oliwa z oliwek czy olej rzepakowy).
MIT Olej kokosowy składa się wyłącznie z tłuszczów MCT

 Tłuszcze MCT (z ang. Medium Chain Triglycerides), czyli średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe stanowią dobre źródło energii, którą organizm może szybko wykorzystać. Stąd też wywodzi się fenomen tzw. „kuloodpornej kawy” z dodatkiem oleju kokosowego (jako źródła MCT) i masła, zalecanej na śniadanie jako poranny zastrzyk energii. Należy jednak podkreślić, że olej kokosowy jest mylnie postrzegany jako idealne źródło tłuszczów MCT, a „kuloodporna kawa” nie jest posiłkiem, który może zastępować prawidłowo zbilansowane śniadanie. Olej kokosowy w około 90-80% składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych, i wbrew powszechnej opinii z tej puli tłuszczów nasyconych blisko 50% stanowią wspomniane tłuszcze MCT. Zawiera także kilka procent jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i bardzo niewiele wielonienasyconych tłuszczów. 



AMINOKWASY BCAA 
W DIECIE SPORTOWCÓW



Aminokwasy określane skrótem BCAA (z ang. Branched-Chain Amino Acids) to grupa aminokwasów rozgałęzionych, które muszą być dostarczane z pożywieniem, ponieważ nasz organizm ich nie produkuje. Są składnikiem budulcowym białek, pełnią także ważne funkcje w przemianach metabolicznych. Zaliczamy do nich aminokwasy o nazwach leucyna, izoleucyna oraz walina.
Gdzie występują aminokwasy BCAA?
Głównym magazynem aminokwasów BCAA w naszym organizmie są mięśnie. Stanowią ok. 14-18% aminokwasów, które budują białka tkanki mięśniowej. Przykładowo, u 70-kilogramowego mężczyzny o średniej budowie ciała, w mięśniach znajduje się ok. 4 kg aminokwasów BCAA. Aminokwasy te występują także poza strukturą białek mięśniowych, m.in. we krwi.
Źródła BCAA w żywności
W BCAA bogate są produkty typowo białkowe, czyli przede wszystkim mięso i produkty mleczne, a także białka soi czy pszenicy oraz izolaty białka serwatkowego (szczególnie popularne wśród sportowców). W typowej diecie rzadko występują ich niedobory, zazwyczaj są one związane ze zbyt niskim spożyciem białka w diecie lub chorobami wątroby czy nerek.
BCAA w diecie sportowca
Osoby o wysokiej aktywności fizycznej mają większe zapotrzebowanie na białko, czyli materiał budulcowy mięśni. Badania pokazują, że BCAA mogą być wykorzystywane w mięśniach do wytwarzania energii, co wpływa na mniejsze uszkodzenie mięśni, a tym samym może poprawiaću sportowców wydolność fizyczną. Optymalna ich ilość w diecie może także pobudzać syntezę białka w mięśniach, do czego dążą sportowcy. Z tego względu na rynku odżywek dla sportowców dostępne są różnego rodzaju izobaty białek serwatkowych i aminokwasy BCAA. Należy jednak podkreślić, że ciągle brakuje badań w tym zakresie i obecnie nie ustalono rekomendacji dotyczących stosowania tego rodzaju suplementów w diecie sportowca. Odpowiednią ilość białek BCAA można spożyć wraz z dobrze zbilansowaną dietą.


PREBIOTYKI W DIECIE

Przewód pokarmowy człowieka zasiedla niezwykle bogata mikroflora. Kolejne doniesienia naukowe potwierdzają silny związek pomiędzy mikrobiotą jelit a funkcjonowaniem całego organizmu człowieka, w tym nawet mózgu. Jednak, aby zespół mikroorganizmów jelitowych miał optymalne warunki do rozwoju, niezbędne jest dostarczenie składników pokarmowych, od których uzależniony jest wzrost bakterii.
Co to jest prebiotyk?
Prebiotyki to szereg różnych składników pokarmowych, które stanowią pożywienie dla mikroflory zasiedlającej jelita. Dzięki nim można zmieniać skład mikrobioty, prowadząc do zwiększenia liczby drobnoustrojów korzystnych dla zdrowia i zmniejszenia tych szkodliwych.
 Prebiotyki odporne są na działanie enzymów pokarmowych, są nietrawione (lub tylko częściowo trawione) i nie wchłaniane w przewodzie pokarmowym. Obniżają pH treści jelitowej. Przyczyniają się do wzrostu korzystnej mikroflory jelit. Bakterie wykorzystują je w procesie fermentacji.
Przykłady prebiotyków
W codziennej diecie można odnaleźć wiele różnych źródeł związków probiotycznych. Ogólnie można przyjąć, że pochodzą z produktów bogatych w błonnik pokarmowy. Należy jednak podkreślić, że nie każdy rodzaj błonnika pokarmowego może charakteryzować się funkcjami prebiotycznymi.
Dobrym źródłem prebiotyków, które zaliczane są do grupy fruktooligosacharydów są np. cebula, pszenica, szparagi, ziemniaki i banany. Z kolei w cykorii, czosnku, topinamburze, ale również pomidorach, bananach i pszenicy występuje prebiotyk o nazwie inulina. Do grupy prebiotyków zaliczamy także tzw. skrobię oporną występującą m.in. w zimnych ugotowanych ziemniakach i zielonych bananach, a także laktulozę otrzymywana z laktozy. Warto również podkreślić, że do grupy związków stymulujących wzrost mikroflory jelit zaliczamy także polifenole, czyli substancje o działaniu antyoksydacyjnym, np. resweratrol, którego źródłem są skórki winogron.
Podsumowując, w prebiotyki bogate są warzywa i owoce, a także produkty zbożowe, szczególnie z pełnego przemiału, czyli razowe pieczywo, pełnoziarniste makarony, a także kasze i płatki. Im bardziej będzie urozmaicona dieta, tym większa szansa na to, że w mikroflorze jelit dominować będą bakterie o korzystnym oddziaływaniu na nasze zdrowie.

niedziela, 18 listopada 2018

Ciasto z mango bez pieczenia


CIASTO Z MANGO BEZ PIECZENIA







Składniki na blaszkę 24/28 cm

40 g, żelatyny
500 ml. śmietanki 30%
2 łyżki cukru pudru
2 śmietanfixy do zagęszczenia śmietanki
400 g. jogurtu typu greckiego
850 g. pulpy z mango
200 g. herbatników jasnych
 1galaretka cytrynowa


Wykonanie;

Dno blachy należy wyłożyć folią spożywczą, na nią poukładać połowę herbatników.
Żelatynę zalać zimną wodą, w takiej ilości, aby ją zakryła, zamieszać i odstawić na 5 minut.
 Po tym czasie do napęczniałej żelatyny wlać 3/4 szklanki wrzątku. Mieszać, aż do rozpuszczenia.
Do żelatyny dajemy dwie łyżki jogurtu, mieszamy (ma to na celu zahartowanie żelatyny)
Następnie dodajemy na przemian pulpę z mango i jogurt. Mieszamy, aż składniki się połączą.
Tężejącą masę wylewamy na herbatniki.

Na masę z mango ponownie układamy herbatniki.


Śmietankę 30% miksujemy z cukrem pudrem. Pod koniec dodajemy śmietanfixy.
Ubitą wykładamy na herbatniki.
Na śmietankę wylewamy tężejącą galaretkę.

Odstawiamy w chłodne miejsce na dwie godziny.

Smacznego.




sobota, 17 listopada 2018

Pieczone żeberka z warzywami




PIECZONE ŻEBERKA Z WARZYWAMI





Danie jest smaczne i łatwe w przygotowaniu.

kilogram żeberek
mała cukinia
papryka czerwona surowa
2-3 ziemniaki
mały por
1/2 średniego selera
sól do smaku
pieprz czarny mielony
1 łyżeczka kuminu
1/2 łyżeczki kminku całego
1/2 łyżeczki chilli
1 łyżeczka bazylii, tymianku


Żeberka dusimy w osolonej wodzie do miękkości. Usuwamy kostki.
 Wkładamy do worka do pieczenia.
Warzywa myjemy, kroimy, mieszamy z przyprawami, mieszankę warzywną dodajemy do mięsa.
Woreczek szczelnie zapinamy. Pieczemy w piekarniku 40 minut w 170*


Smacznego.

piątek, 16 listopada 2018

JEDZ NA ZDROWIE





Zachęcam do przeczytania artykułu, materiały w nim zawarte napisane zostały przez dietetyków



CZY MOGĘ ZASTAPIĆ CUKIER BIAŁY MIODEM, LUB CUKREM TRZCINOWYM ?











Wśród wielu konsumentów panuje mit, że cukier trzcinowy jest znacznie zdrowszy niż cukier biały. Cukier jest w zasadzie czystą sacharozą. Powstaje w procesie rafinacji, czyli oczyszczania melasy – ciemnobrązowego syropu, którego znaczny udział stanowi dwucukier sacharoza. W zależności od stopnia rafinacji otrzymywany jest różny rodzaj cukru. Im cukier mniej oczyszczony, tym ma ciemniejszą barwę. Jednak należy podkreślić, że wartość energetyczna cukru białego i brązowego jest praktycznie taka sama.
Cukier trzcinowy nierafinowany uważany jest przez społeczeństwo za zdrowszy, ponieważ zawiera niewielką ilość składników mineralnych. Jednak są to ilości śladowe, które nie mają wpływu na podwyższenie jego wartości odżywczej.
Miód naturalny znany jest od dawna ze swoich właściwości bakteriobójczych, dlatego zalecany jest powszechnie na przeziębienie i grypę. Znajdują się w nim także niewielkie ilości składników mineralnych i substancji bioaktywnych. Warto podkreślić, że miód naturalny powinien być spożywany na zimno, wtedy też nie traci na wartości odżywczej. W dalszym ciągu pozostaje jednak źródłem cukru i dużej ilości kalorii. Należy także podkreślić, że łyżeczka miodu waży więcej niż łyżeczka cukru, dlatego też wnosi do diety więcej kalorii.




MODNA DIETA BEZGLUTENOWA








W ostatnich latach bardzo popularna stała się dieta bezglutenowa, czyli eliminująca spożycie produktów, w których obecne są białka pszenicy, jęczmienia, żyta i owsa (często bywa zanieczyszczony zbożami glutenowymi). Zboża zawierające gluten są szeroko wykorzystywane w przemyśle spożywczym, szczególnie w piekarnictwie – z uwagi na właściwości jakie nadaje wypiekom to białko. To właśnie ten składnik sprawia, że ciasto można rozciągać, wałkować, a miękisz chleba jest tak sprężysty.
Moda na dietę bezglutenową sprawiła, że powstało wiele mitów żywieniowych na temat jej właściwości i zasadności stosowania.

FAKT Gluten musi być wyeliminowany z diety osób chorych na celiakię.
Celiakia jest chorobą o podłożu autoimmunizacyjnym, którą wywołuje gluten zawarty w diecie. Głównym czynnikiem predysponującym do tej choroby są predyspozycje genetyczne. U osób z celiakią dochodzi do uszkodzenia kosmków jelitowych i zmian w błonie śluzowej jelita cienkiego. Choroba powoduje m.in. bóle brzucha, przewlekłe biegunki, utratę wagi, niedokrwistość. Podstawą leczenia celiakii jest ścisła dieta bezglutenowa przez całe życie.
MIT Dieta bezglutenowa odchudza
W ostatnich latach dieta bezglutenowa stała się bardzo popularna wśród osób z nadmierną masą ciała. Bezpodstawnie przypisuje się jej właściwości diety odchudzającej. Panuje mit, że to gluten może powodować nadmiar kilogramów. Jednak przeczą temu aktualne i rzetelne badania naukowe. A ubytek masy ciała u osób stosujących dietę bezglutenową jako „dietę cud” wynika z wykluczania z jadłospisu produktów glutenowych, takich jak pieczywo czy makarony i nie zastępowania ich odpowiednikami bez tego białka. W związku z tym automatycznie osoby te spożywają mniej kalorii, co wpływa na spadek kilogramów.
FAKT Dieta bezglutenowa może być niedoborowa
Tak jak z każdą dietą eliminacyjną, z dietą bezglutenową związane jest większe ryzyko niedoborów żywieniowych. Wykluczenie z diety produktów zbożowych, które stanowią m.in. cenne źródło cynku, żelaza i witamin z grupy B, a także błonnika pokarmowego, może powodować niedobór tych składników. Dlatego też restrykcyjnych diet eliminacyjnych nie powinno się stosować bez konsultacji z dietetykiem.
MIT Gluten jest toksyczny dla wszystkich
Gluten dla osób zdrowych nie stanowi zagrożenia, nie działa toksycznie na organizm. Gluten powinien być wyeliminowany z diety osób chorych na celiakię oraz z alergią na pszenicę.
W ostatnich latach dyskutuje się także o istnieniu nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, która po spożyciu glutenu u osób, u których wykluczono celiakię i alergię na pszenicę, objawia się dolegliwościami ze strony układu pokarmowego lub spoza niego. Do dnia dzisiejszego nie ustalono jednak kryteriów diagnostycznych tego niezdefiniowanego zaburzenia. Brakuje również rzetelnych danych na temat podłoża tej przypadłości. Coraz częściej eksperci i naukowcy zajmujący się tym tematem negują jej istnienie, wskazując na przyczynę opisywanych dolegliwości obecność w produktach zbożowych węglowodanów, które fermentują w jelicie i u niektórych osób mogą powodować dyskomfort jelitowy zupełnie nie związany z obecnością glutenu. Do tego rodzaju węglowodanów zaliczane są m.in. niektóre frakcje błonnika pokarmowego - fruktany, galaktooligosacharydy, a także fruktoza, laktoza czy ksylitol.






JAK ZBUDOWAĆ MOCNE KOŚCI DO PÓŹNEJ STAROŚCI?







Kości cały czas ulegają przebudowie. Jednak to w okresie młodości proces ten zachodzi najintensywniej. Niska masa mineralna kości jest głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na osteoporozę, dlatego też należy dążyć do tego, by osiągnąć jak najwyższą szczytową masę kości.
Ważny nie tylko wapń
Szacuje się, że 99% wapnia znajdującego się w organizmie wchodzi w skład kości i zębów. Dlatego już od najmłodszych lat należy zwrócić uwagę na odpowiednie spożycie tego pierwiastka z dietą. Dobrym jego źródłem są produkty mleczne, rośliny strączkowe, suszone figi czy jarmuż. Należy jednak podkreślić, że przyswajalność wapnia jest większa w przypadku mleka i jego przetworów w porównaniu do źródeł roślinnych.
Zarówno niedobór białka w diecie, jak i jego nadmiar negatywnie wpływa na metabolizm kostny. Diety wysokobiałkowe mogą zatem predysponować do zaburzeń w przebudowie kości. Negatywnie działa także nadmiar fosforu w diecie.

Witamina K i magnez to składniki, których w diecie chroniącej przed utratą masy kostnej nie powinno zabraknąć. Magnez jest jednym ze składników kości, a dodatkowo reguluje działanie hormonów wpływających na gospodarkę wapnia i witaminy D. Natomiast bez witaminy K niemożliwe byłoby powstawanie osteokalcyny – białka kości.
Witamina D sprzymierzeńcem zdrowych kości
Bez odpowiedniej ilości witaminy D niemożliwe staje się prawidłowe wykorzystanie wapnia przez organizm. Jest to składnik, którego niedobór zaburza procesy kościotworzenia. Dlatego tak ważne jest, aby nie zapominać o jej suplementacji w okresie od jesieni do wiosny, kiedy synteza skórna zazwyczaj jest niewystarczająca do pokrycia potrzeb organizmu.
Aktywność fizyczna niezbędna dla zdrowych kości

Naukowcy potwierdzili, że osoby aktywne fizycznie mają lepszą gęstość kości niż osoby, które sportu unikają. Systematyczne uprawianie ćwiczeń sprawia, że składniki mineralne lepiej odkładają się w naszych kościach. Dlatego też tak ważny jest sport w profilaktyce osteoporozy. Aktywne spędzanie czasu w młodości pozwala na osiągnięcie tzw. szczytowej masy kostnej, którą systematycznie tracimy po ukończeniu ok. 30 roku życia.




KOMU GROŻĄ NIEDOBORY ŻELAZA W DIECIE?







 Przyswajalność żelaza z produktów mięsnych jest znacznie większa niż z żywności pochodzenia roślinnego.
Składnik czerwonych krwinek
Około 75% żelaza w organizmie zawarte jest w dojrzałych czerwonych krwinkach znajdujących się w krwi krążącej w organizmie oraz komórkach, z których powstają. Interesującym jest także fakt, że żelazo odzyskiwane jest ze starych erytrocytów. Niewielka ilość tego składnika tracona może być w wyniku drobnych krwawień czy złuszczania nabłonka jelitowego. Na uzupełnienie tych strat wystarczy prawidłowo zbilansowana dieta.
Czym objawia się niedobór żelaza?
Wyczerpanie, zmęczenie, duszność to tylko niektóre objawy niedoboru żelaza. Z anemią związane są także bóle głowy, szum w uszach czy zaburzenia w odczuwaniu smaku. Blada cera, zajady w kącikach ust, a także rozwarstwiające się paznokcie również mogą świadczyć o deficycie tego składnika.
Od czego zależy wchłanianie żelaza?
W produktach spożywczych żelazo występuje w różnych formach, w zależności od pochodzenia żywności. W roślinach znajduje się tzw. żelazo niehemowe, którego przyswajalność określa się na poziomie ok. 5-10%. Natomiast mięso stanowi źródło żelaza hemowego o szacunkowej przyswajalności 25-50%.
Należy też dodać, że wchłanianie żelaza zależy od różnych składników diety. Witamina C, cukier mleczny, fruktoza, czy aminokwasy takie jak cysteina i lizyna ułatwiają wchłanianie żelaza. Natomiast wapń, polifenole, taniny czy fityniany, a także leki typu aspiryna, powodują obniżanie przyswajalności żelaza.
Ciężarne, niemowlęta, osoby starsze a zapotrzebowanie na żelazo
Do grup osób, które są szczególnie wrażliwe na potrzeby związane z żelazem możemy zaliczyć niemowlęta, kobiety ciężarne, a także osoby starsze. Niemowlęta przez ok. pierwszych 6 miesięcy życia korzystają z żelaza, które nagromadziło się w ich wątrobie podczas ostatniego trymestru ciąży. Mleko kobiece zawiera niewielką ilość tego składnika. Dlatego ryzyko anemii wzrasta w przypadku dzieci urodzonych przedwcześnie lub z niską masą urodzeniową.

Kobiety ciężarne stanowią kolejna grupę zagrożoną niedoborem żelaza. Wzrost objętości krwi, utworzenie łożyska, a także magazynowanie żelaza w wątrobie dziecka odpowiadają za główne czynniki ryzyka.









DONIESIENIA ZE STANDARDÓW LECZENIA DIETETYCZNEGO 2018







20 października 2018 w Warszawie odbyła się IV Konferencja naukowo-szkoleniowa z cyklu „Standardy leczenia dietetycznego”, corocznie organizowana przez Polskie Towarzystwo Dietetyki. Uczestnicy konferencji wysłuchali 13 wykładów dotyczących m.in. czynników żywieniowych wpływających na płodność kobiet i mężczyzn, dylematów w żywieniu kobiet ciężarnych i karmiących, a także opisu ciekawych przypadków z gabinetu dietetyka.
Profesor Piotr Socha wygłosił niezwykle interesujący wykład o programowaniu żywieniowym ryzyka otyłości. Wiele badań epidemiologicznych wskazuje na istotną rolę okresu niemowlęcego w kształtowaniu ryzyka otyłości i jej powikłań. W licznych doniesieniach naukowych pokazano protekcyjny wpływ karmienia piersią na późniejsze ryzyko wystąpienia otyłości.
Droktor Danuta Gajewska przedstawiła wyniki badań zwracając uwagę m.in. na nadmierną masę ciała kobiet ciężarnych i karmiących piersią, a także ich zwyczaje żywieniowe, które nie są zgodne z zasadami prawidłowego żywienia. Badanie pokazało, że jedynie 21% matek niemowląt deklarowało wyłączne karmienie piersią przez zalecany okres 6 pierwszych miesięcy życia dziecka. Prawie 40% kobiet karmiących piersią niestety nie otrzymało informacji o zasadach żywienia w okresie karmienia piersią. Stąd tez prawdopodobnie wynikają błędy żywieniowe, takie jak m.in. częste podjadanie słodyczy między posiłkami.
Profesor Wojciech Bik przybliżył uczestnikom temat zespołu policystycznych jajników, które mogą skutkować zaburzeniami płodności u kobiet.
Doktor Łukasz Kowalski opowiedział o zaburzeniach miesiączkowania, których przyczyną może być dążenie do uzyskania fittnessowej sylwetki i nieprawidłowa podaż energii w diecie. Natomiast doktor Dawid Madej przedstawił kluczowe elementy diety wpływające na jakość męskiego nasienia. Omówione zostały błędy żywieniowe takie jak: małe spożycie warzyw i owoców bogatych w antyoksydanty, małe spożycie ryb i owoców morza, duże spożycie produktów wysokoprzetworzonych, cukrów prostych oraz nasyconych kwasów tłuszczowych, a także nieprawidłowości w stanie odżywienia (m.in. niedobór cynku, folianów, witaminy D), oraz nadmierne i nieuzasadnione stosowanie suplementów diety (np. zbyt wysokie spożycie żelaza). Wszystkie te czynniki mogą przyczyniać się do rozwoju męskiej niepłodności.
Doktor Damian Parol usystematyzował fakty związane z wpływem soi na gospodarkę hormonalną mężczyzn.
Doktor Joanna Myszkowska-Ryciak omówiła zasadność suplementacji diety w czasie ciąży i karmienia piersią. Ekspertka podkreśliła, że suplementacja powinna uwzględniać ilości składników spożywanych w diecie w celu zapobiegania przekroczenia poziomu bezpiecznego.
W kolejnej sesji doktor Paweł Paśko omówił skuteczność i bezpieczeństwo stosowania substancji stymulujących laktację. Podkreślił, że panuje wiele mitów na ten temat, a wyniki badań naukowych w tym temacie są nieliczne.
Magister Małgorzata Matuszczyk przedstawiła temat „Żywienie dziecka w pierwszym roku życia a ryzyko alergii”. Jeszcze do niedawna  zarówno światowe, jak i polskie wytyczne kładły nacisk na opóźnianie wprowadzania do diety pokarmów uzupełniających, w szczególności tych o właściwościach  potencjalnie alergizujących takich jak mleko krowie, jajo kurze, ryby, pszenica, soja czy orzeszki ziemne. Jednak na podstawie przeprowadzonych badań, które nie dowiodły zasadności takiego postępowania, wytyczne w ostatnim czasie uległy zmianie.
Magister Sylwia Gudej omówiła wyniki badań naukowych, a także wytyczne praktyki klinicznej wskazujące na istotną skuteczność diety ketogennej m.in. w leczeniu padaczek lekoopornych oraz wrodzonych wad metabolizmu, takich jak deficyt transportera glukozy typu 1 oraz niedobór dehydrogenazy pirogronianu. Ekspertka podkreśliła, że z uwagi na znaczne restrykcje dietetyczne i możliwe negatywne skutki uboczne, leczenie dietą ketogenną wymaga stałego nadzoru lekarza i dietetyka, specjalizujących się w tego rodzaju terapii medycznej.

Zwróciła uwagę na fakt, że coraz częściej, zarówno klasyczna dieta ketogenna, jak i jej modyfikacje stosowane są przez pacjentów dorosłych. Jednak z uwagi na bardzo nieliczne doniesienia naukowe, wątpliwości budzi bezpieczeństwo zastosowania tego rodzaju terapii medycznej u kobiet ciężarnych. Nie ma obecnie wystarczających dowodów naukowych, na podstawie których można jednoznacznie ocenić wpływ ketozy indukowanej dietą na płód. Niezbędne jest przeprowadzenie badań w tym zakresie.
Magister Paulina Kęszycka przedstawiła niezwykle interesujący opis przypadku ciężarnej z niealergiczną nadwrażliwością na salicylany, u której z dobrym efektem zastosowano dietę niskosalicylanową. Podkreślono jednak, że w czasie stosowania diety eliminacyjnej niezbędna jest ścisła współpraca lekarza z dietetykiem, co umożliwia monitorowanie stanu zdrowia kobiet ciężarnych, ich sposobu leczenia i żywienia.
Doktor Joanna Rachtan-Janicka omówiła 3 przypadki kobiet ciężarnych z celiakią. Przedstawiła ryzyko niedoborów związanych z dieta bezglutenową. Natomiast magister Iwona Kibil przedstawiła schemat postępowania dietetycznego dotyczący stosowania diet wegetariańskich i wegańskich w okresie ciąży i karmienia piersią.

czwartek, 15 listopada 2018

Naleśniki z korzennym dżemem


NALEŚNIKI Z KORZENNYM DŻEMEM






Składniki na ciasto naleśnikowe;

2 szklanki mąki
3 szklanki mleka
20 g. drożdży
2 jaja
1/3 łyżeczka soli
1/3 szklanka oleju

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Mleko i jaja wlewamy do misy blendera, dosypujemy mąkę, drożdże, olej i sól.
Miksujemy, aż powstanie jednolita masa.

Naleśniki smażymy z obu stron. Na mojej patelni AMBITION smażę, nie używając tłuszczu.
Jest wykonana z materiału imitującego kamień, podczas smażenia naleśniki nie przywierają.

Masa;

300 mg. dżemu z czarnej porzeczki (niskosłodzonego).
2 łyżki przyprawy do piernika
1/2 szklanki mleka
zmielone migdały do posypania.

Przyprawę do piernika gotujemy z mlekiem, studzimy, następnie mieszamy z dżemem.
Gotowe naleśniki obficie posypujemy zmielonymi migdałami.

Smacznego.





wtorek, 13 listopada 2018

Pasta z boczkiem do pieczywa



PASTA Z BOCZKIEM DO PIECZYWA





Pasta jest bardzo aromatyczna i smaczna. W moim domu znikła bardzo szybko.

500 g. surowego boczku
kilogram cebuli
5 pomidorów suszonych
zioła prowansalskie 1 łyżeczka
bazylia 1 łyżeczka
papryka ostra wędzona 1/3 łyżeczki
papryka słodka 1/3 łyżeczki
oregano 1/3 łyżeczki
tymianek1/3 łyżeczki
ziele angielskie kilka ziaren
liść laurowy
pieprz czarny mielony i sól w/g uznania


Boczek kroimy drobno, dodajemy przyprawy oraz suszone pomidory i topimy. Na osobnej patelni smażymy pokrojoną w kostkę cebulę. Do smażenia cebuli dodajemy trochę tłuszczu spod boczku.
Gdy boczek zmięknie miksujemy go blenderem ręcznym. Następnie dokładamy usmażoną cebulkę.
Po dołożeniu cebuli już nie miksujemy. Doprawiamy jeszcze do smaku.

Smacznego.