wtorek, 19 czerwca 2018

Kompoty z czereśni


Zimą sięgamy po nie najczęściej i schodzą zawsze jako pierwsze. Mam bardzo prosty i szybki sposób na ich wykonanie. Kompoty prawie robią się same :)
Polecam.


KOMPOTY Z CZEREŚNI






 Najpierw przygotuj słoiki i nakrętki. Czyli dobrze umyj i wytrzyj.
Do dużego garnka wlej 8 litrów wody, wsyp 1 kg. cukru i zagotuj.
W między czasie powkładaj do słoików do pełna, wypłukane czereśnie.
Do każdego słoika wlej słodką, gorącą wodę. Szczelnie zakręć i pasteryzuj 15 minut.

W przepisie nie podaję ilości czereśni. Miałam ich bardzo dużo, użyłam do kompotów czterech garnków z osłodzoną wodą. Używałam litrowe słoiki.


Smacznego.






16 komentarzy:

  1. Taki kompot jest idealny do obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  2. My nie robimy żadnych przetworów z czereśni:))najadamy się świeżymi na cały rok:)))Pozdrawiam serdecznie:))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kilku lat nie przygotowuję kompotów w słoikach (wysoki poziom cukru!), ale gdy je robiłam to w identyczny, jak Ty, sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje czereśnie niestety już dawno się skończyły, mam bardzo wczesną odmianę, zaczyna owocować jeszcze przed truskawkami, na koniec maja. Teraz już zaczęły się u mnie wiśnie i chyba właśnie zrobię z nich trochę kompotów, chociaż i soki planuję :D
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimą taki kompot smakuje rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu nie robię kompotów. Nie przepadam za gotowanymi owocami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czereśnie, a kompot z nich na pewno jest równie pyszny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam! <3 Smak dzieciństwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O mniam, uwielbiam czereśnie to coś dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj ! Ja w ogóle nie robię kompotów. Przepadam za robieniem i jedzeniem dżemów. Robię tez różne syropy, ale kompotów chyba po prostu nie lubię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny kompocik do obiadu, ale tez do wykorzystania jako deser :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgosiu, kompoty z czereśni to moje ulubione, w tym roku niestety nie robię! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń